Jest szansa, że Waldemar Taborski, dotychczasowy dyrektor szpitala wojewódzkiego im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze powróci na stanowisko. Zarząd województwa lubuskiego negocjuje z nim warunki umowy. Do czasu wyjaśnienia kwestii spornych szpitalem zarządza Jarosław Sieracki.
W czerwcu tego roku uchwałą zarządu województwa lubuskiego zadecydowano o zawarciu z Waldemarem Taborskim umowy o zarządzanie Szpitalem Wojewódzkim w Zielonej Górze na 1 rok. Wybrano go w drodze konkursowej. W dniach 11-18.07.2011 r. Waldemar Taborski przebywał na zwolnieniu lekarskim. Po powrocie poinformował, że nie zgadza się na podpisanie umowy na warunkach mu przedstawionych. Umowa o pracę wygasła 14.07.2011 r.
W związku z zaistniałą sytuacją zarząd województwa podjął decyzję o powołaniu na stanowisko p.o. dyrektora szpitala w Zielonej Gorze Jarosława Sierackiego - dotychczasowego zastępcy dyrektora ds. ekonomicznych i głównego księgowego zielonogórkiej placówki. Miał on pełnić tę funkcję do czasu wyłonienia nowego dyrektora. Jednocześnie województwo podjęło negocjacje z Waldemarem Taborskim na temat warunków umowy.
- Spotkałam się z panem Waldemarem Taborskim, aby rozstrzygnąć kwestie sporne. Myślę, że dojdziemy do porozumienia, ale ostateczne decyzje będą podjęte po konsultacjach z prawnikami – poinformowała marszałek Elżbieta Polak podczas briefingu prasowego w urzędzie marszałkowskim w Zielonej Górze. - Jest wola kompromisu i myślę, że podpiszemy kontrakt na rok. We wszystkich jednostkach przechodzimy na kontrakty. Daje to większą swobodę i takie umowy bardziej się sprawdzają. - tłumaczy Elżbieta Polak.
Zdaniem marszałek, dobrze się stało, że został powołany p.o. dyrektora szpitala, ponieważ taka placówka nie może funkcjonować bez szefa. - Szpital to jednostka, która ma leczyć pacjentów i to, zdaniem zarządu, jest najważniejsze - podsumowała.