Z zazdrością patrzę na warunki, w jakich teraz mogą się przekształcać SP ZOZ-y. Obecnie placówki te mogą czerpać z doświadczenia i możliwości, jakie oferuje Ustawa o działalności leczniczej. Szpitale nie ponoszą ryzyka pionierstwa, inaczej niż w naszym przypadku.

Andrzej BujnowskiAutor: Pro-Medica
Przed przekształceniem w spółkę w szpitalu panowała ciężka atmosfera. Placówka miała ok. 11 mln zł długu. Obecnie szpital bilansuje się. Przekształcenie spowodowało redukcję zatrudnienia o 20 proc. również o 20 proc. zostały zredukowane pensje. Patrząc z perspektywy czasu, to obecnie szpital ełcki oferuje dużo więcej zakresów świadczeń niż kiedy działał jako SP ZOZ. Kiedyś mieliśmy kilkanaście poradni specjalistycznych, teraz jest ich kilkadziesiąt. W ciągu 11 lat działania spółki zwiększyła się także liczba miejsc stacjonarnych, o 50 proc. z kolei wzrosła liczba hospitalizowanych.
Poza tym SP ZOZ nie współpracował z firmami zewnętrznymi. Obecnie mamy partnerów biznesowych, m.in. w zakresie kardiologii inwazyjnej, stacji dializ i diagnostyki TK. Mamy potencjał i chcemy pracować. Trzeba także wspomnieć, że działając w formie SP ZOZ-u szpital nie miał wydatków inwestycyjnych. Teraz wydajemy rocznie ok. 2 mln zł.
Myślę, że to, iż jako spółka radzimy sobie nieporównywalnie lepiej niż działając w formie SP ZOZ wynika w głównej mierze z tego, że sami musimy za siebie odpowiadać. W spółce nieocenione jest to, że prowadzi sie taką politykę zarządzania szpitalem, aby nie było dwóch ośrodków decyzyjnych.
Szpital ełcki w formie spółki działa od 11 lat. 12 lipca 2000 r. podjęto uchwałę o utworzeniu spółki Pro-Medica jako organu założycielskiego dla NZOZ, w sierpniu nastąpiła rejestracja w sądzie. Wówczas podjęto także uchwałę o utworzeniu NZOZ Mazurskie Centrum Zdrowia w Ełku, które przejęło działalność SP ZOZ. Został on zarejestrowany 15 października 2000 roku. Równoległa postępowała likwidacja SP ZOZ.