Pomorski NFZ zakontraktował jedną taką usługę w 2012 roku. W 2011 było podobnie. Miesięcznie szpital jest w stanie wykonać 20 takich zabiegów. W 201 roku PCT wykonało 34 zabiegi embolizacji tętniaków. Koszty zostały pokryte ze środków własnych placówki. Aparat do zabiegów jest dzierżawiony od firmy zewnętrznej.
- Zabiegi wewnątrznaczyniowej embolizacji tętniaków mózgu i tzw. malformacji naczyniowych kosztowały nas w ub.r. około 1 mln złotych - tłumaczy Małgorzata Bartoszewska-Dogan, dyrektor PCT. - 80 procent tej kwoty, i to z własnego budżetu, i tak musieliśmy zapłacić podwykonawcy, czyli firmie Euromedica - właścicielowi aparatu, który te zabiegi umożliwia. Szpital poniósł więc wymierną stratę i nie może się dalej zadłużać – mówi Malgorzata Bartoszewska-Dogan, dyrektor PCT cytowana przez „Dziennik Bałtycki”.
PCT obecnie musi przygotować biznesplan związany z ewentualną decyzja przekształcenia placówki w spółkę prawa handlowego. To oznacza konieczność zbilansowania działalności.
Jak tłumaczy prof. Małgorzata Szczerbo-Trojanowska, radiologia zabiegowa jest dyscypliną, która wykorzystuje małoinwazyjne przezskórne zabiegi w leczeniu wielu chorób układu krążenia, chorób nowotworowych oraz uszkodzeń pourazowych , a więc tych stanów patologicznych, które zajmują trzy pierwsze miejsca na liście przyczyn śmierci współczesnego człowieka. Największą grupę wśród metod radiologii zabiegowej stanowią zabiegi przeznaczyniowe: embolizacja i angioplasyka. Embolizacja znajduje zastosowanie w leczeniu wad naczyniowych (tętniaków, przetok tętniczo – żylnych, naczyniaków zarówno położonych obwodowo jak i wewnątrzczaszkowo), a także chorób nowotworowych.
Dziedzina, która dotąd w Polsce nie jest odrebną dyscypliną, znajduje więc zastosowanie zarówno w leczeniu stanów nagłych spowodowanych urazem, jak i mogących oczekiwać na leczenie w dłuższym horyzoncie czasowym.
Dr Piotr Jedne, zastępca ordynatora oddziału neurochirurgii, który kwalifikuje i prowadzi pacjentów po przebytym zabiegu, cytowany przez „Dziennik, Bałtycki” zwraca uwagę, że konieczny stanie się transport ciężko chorych ludzi do innych ośrodków takich jak Grudziądz, Poznań, Lublin, czy Białystok. Chory może zaś potrzebować interwencji natychmiastowej. Za leczenie w placówkach z innych województw Pomorski NFZ także będzie musiał zapłacić.